Uprawa pieczarek (ang. Mushroom management): Styl zarządzania podobny do uprawy pieczarek. Pieczarki trzymane są w ciemnościach, w oborniku (ang. bullshit), a gdy trochę urosną - obcina się im głowy. W zarządzaniu przekłada się to na podejmowanie decyzji bez konsultacji z personelem, którego dotyczą te decyzje, lub wręcz nie informowanie personelu aż do czasu, gdy decyzje zapadną i będą odczuwalne. Zjawisko spotykane jest najczęściej w organizacjach o hierarchicznej strukturze, z barierami komunikacyjnymi pomiędzy poszczególnymi szczeblami. Antywzorzec ten dotyczy także projektów informatycznych, a dokładniej braku komunikacji pomiędzy klientami lub architektami systemu, a programistami, którzy implementują system. Programiści nie mają bezpośredniego kontaktu z klientem i mogą polegać tylko na stworzonej dokumentacji, która z kolei jest często traktowana niezobowiązująco przez klienta (np. klient traktuje ją “po macoszemu”, jako zło konieczne).

(źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Antywzorzec_projektowy)

Natchnienia do CW coś brak, generalnie do kodu. Lenistwo trwałoby dalej gdybym nie wypatrzył w sklepie “Head First - Object-Oriented Analysis & Design. Edycja polska“.
Książka całkiem ciekawa - może w końcu uporządkuję swoją wiedzę w temacie, przebrnąłem przez ponad połowę i nie żałuję wydanej kasy. Polecam tym, którzy nie kumają OOAD i tym - którym tak jak mi - wydawało się, że wiedzą o co chodzi, ale w praktyce swojskie “na chłopski rozum” jednak nie było zgodne z “feng-shui” czy innym “kung-fu”:)

Head First Object-Oriented Analysis & Design

W wielu miejscach ta pozycja kojarzy mi się z używanymi kiedyś ćwiczeniami do języka angielskiego. Sporo rysunków, schematów - zarówno szkiców obrazujących zagadnienia jak i UML. Do tego trochę różnych zadań, gdzie mamy zdane pytanie i miejsce na wpisanie odpowiedzi (uspokajam: na następnych stronach są rozwiązania:)
Ta forma wydaje mi się być dość ciekawa i całkiem efektywna. Nauka odbywa się w niej na kilku konkretnych projektach prowadzonych od określenia wymagań, analizy, projektowania a także stworzenia prostego kodu w Javie do tych aplikacji.
Jak dobrnę do końca, to może jeszcze napiszę pełniejsze wrażenia:)

Fazy projektu informatycznego
1. Euforia
2. Cykoria
3. Szukanie winnych
4. Karanie niewinnych
5. Nagradzanie niezaangażowanych

Komentarz zbędny;)

(Znalezione na JoeMonster.org)

Niedawno pomogłem moim znajomym tworząc im małą stronkę-wizytówkę dla ich nowej działalności.
Otworzyli serwis oponiarski i nie tylko;)
Oferują:
- wymianę i sprzedaż opon (nowe i używane)
- wyważanie kół
- pompowanie kół azotem
- wymianę tarcz i klocków hamulcowych
- nabijanie i czyszczenie klimatyzacji
- całkiem fajne ceny - POLECAM!!!

opony serwis wymiana lubin

Tak, dokładnie. Ale tylko w necie. W życiu prywatnym na głowie ślub (29.08) i kupno mieszkania.
Nie mam właściwie czasu, żeby do kodu przysiąść, jak nie kolejne kawalerskie, to latanie z papierami, itp.
Może zmienię tematykę bloga na ślubną lub “nieruchomościową”?;)