quaddev.com » internet
Niedawno pomogłem moim znajomym tworząc im małą stronkę-wizytówkę dla ich nowej działalności.
Otworzyli serwis oponiarski i nie tylko;)
Oferują:
- wymianę i sprzedaż opon (nowe i używane)
- wyważanie kół
- pompowanie kół azotem
- wymianę tarcz i klocków hamulcowych
- nabijanie i czyszczenie klimatyzacji
- całkiem fajne ceny - POLECAM!!!
Kilka tygodni temu wpadł mi do głowy pomysł prowadzenia anglojęzycznego bloga on grach i gamedevie indie.
Minęło trochę czasu i mi nie przeszło - to dobry znak. Póki co beta z dziwnym adresem, bo nie mogę się zdecydować na domenę/subdomenę w quaddev.com…
Tymczasowy adres: http://quaddev.com/indietest/.
Adres: http://games.quaddev.com
Trzymać kciuki;)
Postawiłem właśnie stronkę mojemu potrzebującemu kuzynowi i jego rodzicom.
Jeżeli ktoś nie ma jeszcze chętnego na 1% podatku, to proszę pomyśleć o
Adrianie (kliknij aby przejść do tej stronki)
Fragment mojej pierwszej rozmowy z ALICE:
Human: how old are you?
ALICE: I’m Eighteen in computer years.
Human: what are computer years?
ALICE: When you are waiting for a friend to finish working at a computer terminal, and they say “I’ll be done in a second.” One of those seconds is equal to twelve computer years.
Dobre;)
Dzisiaj “Download Day“, czyli próba bicia (przez Mozillę) rekordu ściągnięć aplikacji w ciągu doby (lub alternatywnie - jak Xion napisał - niedziałającego serwera;)
Zamieszanie trwa już od jakiegoś czasu, w tamtym tygodniu pojawiła się finalna Opera 9.5, dzisiaj będzie Firefox 3.0. Tego ostatniego próbowałem w wersjach RC, jestem zadowolony - zarówno na WinXP jak i Ubuntu nie miałem z nim problemów, “ale ale”… Postanowiłem też dać szansę Operze (której już daaaawno nie używałem).
Z instalacją żadnych problemów nie było, zakładek z Firefoxa przeniosła się tylko część, no ale ok, na to przymknę oko. Co zauważyłem:
- prędkość działania - “szału nie robi” jak dla mnie w porównaniu do Firefoxa
- klikalność - jest wygodna, prawda, co nie znaczy, że jakoś nieporównywalnie wygodniejsza od konkurenta
- pod linuksem na stronach z flashem często ekran robił się szary i przeglądarka przestawała odpowiadać
Oprócz tego ostatniego nie jest zła, ale tak po trzech dniach używania jej doszedłem do wniosku, że zostaję przy Firefoxie. Dla mnie Opera nie ma w sobie niczego takiego, co by spowodowało zmianę moich upodobań.
Nie będę już się rozpisywał o konfigurowalności, wtyczkach, widgetach. Klienta pocztowego używam tylko w pracy, więc ten w Operze mnie nie rusza, tak samo jak wbudowany klient torrent. Poprostu w zwykłej, codziennej pracy czy rozrywce nie wybija się szczególnie.
Całe to zamieszanie wokół nowych wersji tych dwóch przeglądarek - kolejny spór w klimatach wyższości jednych świąt nad drugimi;)
