quaddev.com » różne

Chwilę mnie nie było, różne sprawy na głowie, na kodowanie za mało czasu:/

W pewnym sensie mogę powiedzieć, że sam framework jako taki już mam i od tego miejsca mógłbym go już wykorzystywać do różnych rzeczy z małymi przeróbkami:)

Co do gierki:
- dorobiłem obracanie się asteroid w różne strony i z różnymi prędkościami
- asteroidy są teraz tak umieszczane, żeby na siebie nie nachodziły

W planie na najbliższy czas - kolizje asteroida-asteroida oraz asteroida-krawędź ekranu.
Później już levele i jakieś punktowanie, generalnie zarys gameplaya już mam w głowie.

rm * (114) - 1.59 MB

Tak jest, udało mi się całkowicie przenieść rysowanie w frameworku na OpenGL, tj.:
- sprite
- tła
- tekst (ttf!)

Teraz będę mógł się pobawić z jakimś systemem cząsteczkowym:)

Małe zmiany w grafice - chyba finalną gierkę nazwę “Palushki”:) Próbowałem zrobić zbieranie jakichś owadów czy owoców, ale mi się nie podobało. Paluszkowej wersji nic nie przebiło więc zostają.
rm * (114) - 1.59 MB

Wersja 0.22 rm* - dodałem obsługę dźwięku. Jakie dźwięki są takie są, testowo wystarczą.
SDL_mixer tym razem poszedł do obróbki. Jedyne co mi się niespecjalnie podoba, to że jest opóźnienie przy “łapaniu” paluszków… Pracuję nad tym.

rm * (114) - 1.59 MB

Ślub przyjaciela, wyjazd nad morze, ciężki powrót do rzeczywistości…

Tak, dobrze przeczytałeś. Jak napisać kolejną pierwszą grę.

Dlaczego?

“Pierwszą” nazwę grę, którą skończę. Całkiem. Do tej pory powstał Robal (nie doczekał się ani highscores ani ostatniego poziomu, pisany z kolegami), później RobaczekGL - niby 1.0, ale wielu rzeczy z pierwotnych założeń nie zrealizowałem (spuszczę zasłonę milczenia na niedopracowane sterowanie, ale terminy goniły). Oprócz tych dwóch kilka innych, które mogły być ciekawe… Wszystkie zawieszone.
RobalRobaczekGL
(pierwszy Robal, drugi RobaczekGL)

Od RobaczkaGL minęły niedawno 3 lata - od tamtej pory tylko cofnąłem się w rozwoju. Nie napisałem niczego sensownego. Wycofałem się z kodowania (nie licząc paru “studenckich” programików).

Kilka miesięcy temu ruszyliśmy z przyjacielem projekt GUI do silnika szachowego, gdzie gdyby policzyć ilość jego kodu wyjdzie pewnie z 90%. Zająłem się tam głównie roboczą grafiką, mniej kodem. Idzie powoli, bo Ogre3D i Blender do rozgryzienia, ale widzę sens w tej nauce - póki co, czekam aż kolega się obroni;)

W międzyczasie postanowiłem zacząć od prostszych rzeczy - o czym pisałem już wcześniej - mały framework do małych gierek. Okazja, żeby przekonać się do obiektowości i przestać myśleć proceduralnie (tak się uczyłem programować i ciężko to porzucić).
Okazja, żeby spróbować sił samemu, zbudować coś od podstaw - do końca. Zrobić tę “pierwszą” grę:)

Tym razem jednak najpierw poczytałem różne devblogi, przechodziłem 2 tygodnie z pomysłem w głowie, dużo myślałem co do tej pory źle robiłem, szukałem odpowiedzi w różnych źródłach i poprzez analizę własnych błędów.

Read the rest of this entry…